Jak pobić Guinnessa. Rekord Guinnessa

Poniższy artykuł stanowi relację Marcina Orczykowskiego z próby bicia rekordu Guinnessa.

328 km dzieliło nas od Wrocławia. Zabraliśmy co potrzeba, jedzenie, picie, coś od deszczu, bo miało padać. I gitara. Zapakowaliśmy się do autobusu i po 22. ruszyliśmy. Gitary oczywiście nie pozwoliłem włożyć do bagażnika- za bliska memu sercu była. Jechałem trzymając ją między nogami. W przyszłym roku zakupić muszę twardy futerał. Postanowiłem nie zwracać uwagi na narastające zmęczenie i pozwoliłem sobie się przespać. Następny dzień miał być długi i strasznie ekscytujący.
Czytaj dalej Jak pobić Guinnessa. Rekord Guinnessa