Szanta – Morskie opowieści

Dzisiejszy wpis poświęcony będzie piosence żeglarskiej, którą z całą pewnością słyszał każdy, kto choć raz był na rejsie po Mazurach. Jest to zatem pozycja obowiązkowa dla wszystkich wielbicieli wieczornego grania przy ognisku i szant. Opracowanie pochodzi z forum, a przygotował je Thomas5648, za co mu oczywiście dziękuję :) Do zagrania Morskich Opowieści potrzebne nam będą tylko trzy chwyty: a-moll, G-dur i C-dur. Poniżej oczywiście wstawiam ilustrację akordów. Bicie również nie należy do trudnych, pierwsze trzy wersy bijemy w ten sam sposób Dół, Dół, Góra, Góra, Dół, Góra, ostatni wiersz zaś uderzając raz w dół każdy z akordów (a-moll można uderzyć dwukrotnie). Wygląda łatwo, prawda?

Zamieszczam też sugestię użytkownika naszego forum, który pisze, że lepiej ostatni wers każdej zwrotki i refrenu bić zgodnie z poniższym schematem.
C dół góra
G dół góra
a dół dół

Przejdźmy zatem do chwytów:

a – moll
a - moll

C – dur
C - dur

G – dur
G - dur

Skoro chwyty już znacie czas na słowa z przypisanymi akordami:
Kiedy rum zaszumi w głowie, a
Cały świat nabiera treści, G
Wtedy chętniej słucha człowiek a
Morskich opowieści. C G a

Hej, ha! Kolejkę nalej!
Hej, ha! Kielichy wznieśmy!
To zrobi doskonale
Morskim opowieściom.

Łajba to jest morski statek,
Sztorm to wiatr co dmucha z gestem,
Cierpi kraj na niedostatek
Morskich opowieści.

Pływał raz marynarz, który
Żywił się wyłącznie pieprzem,
Sypał pieprz do konfitury
I do zupy mlecznej.

Był na „Lwowie” młodszy majtek,
Czort, Rasputin, bestia taka,
Że sam kręcił kabestanem
I to bez handszpaka.

Jak pod Helem raz dmuchnęło,
Żagle zdarła moc nadludzka,
Patrzę – w koję mi przywiało
Nagą babkę z Pucka.

Niech drżą gitary struny,
Niech wiatr grzywacze pieści,
Gdy płyniemy pod banderą
Morskich opowieści.

Od Falklandu-śmy płynęli,
Doskonale brała ryba,
Mogłeś wędką wtedy złapać
Nawet wieloryba.

Rudy Joe, kiedy popił,
Robił bardzo głupie miny,
Albo skakał też do wody
I gonił rekiny.

I choć rekin twarda sztuka,
Ale Joe w wielkiej złości
Łapał gada od ogona
I mu łamał kości.

Może ktoś się będzie zżymał
Mówiąc, że to zdrożne wieści,
Ale to jest właśnie klimat
Morskich opowieści.

Kto chce, ten niechaj wierzy,
Kto nie chce, niech nie wierzy
Nam na tym nie zależy,
Więc wypijmy jeszcze.

Jeśli trochę poszperacie w sieci znajdziecie dziesiątki, a może nawet setki kolejnych zwrotek do tej szanty. Kiedyś miałem przyjemność śpiewać tą piosenkę przez dobrą godzinę i nie powtarzał nam się tekst.

Poniżej wykonanie szanty znalezione na youtube:

Gitarowe Koszulki

13 myśli na temat “Szanta – Morskie opowieści”

  1. Można też grać Cea zamiast CGa, brzmi równie dobrze a gra się dużo prościej

  2. Czy te same chwyty powtarzamy przy każdej zwrotce i refrenie?

  3. ja się uczyłam tej piosenki i miałam tak:
    aG
    G
    a
    Ga
    też się fajnie gra bo z dwóch akordów szybciej się załapuje akordy
    PS.ile się już uczycie bo ja 1 rok 2 mieśące i15 dni

  4. fajnie na koniec (jak nie śpiewamy) brzmi bicie:
    dół dół góra
    dół dół góra
    dół dół dół

    Przynajmniej moim zdaniem :)

  5. Pij bracie, pij na zdrowie,
    Jutro ci się humor przyda,
    Spirytus ci nie zaszkodzi,
    Idzie sztorm – wyrzygasz.

    Raz bosmana rekin pożarł,
    Lecz nie smućcie się kochani,
    Bosman żyje, rekin umarł,
    Zatruł się zbukami.

    Znałem kiedyś Chinkę w barze,
    Co śpiewała piosnki sprośne,
    Gdy kimono swe rozdziała,
    Cycki miała skośne.

    Pływał raz marynarz, który
    Żywił się wyłącznie wódką
    Dawał wódkę małolatom
    No i prostytutkom.

    Pływał z nami raz szantymen,
    Śpiewał bardzo niskim basem,
    W rękach zawsze miał gitarę,
    Ster trzymał… rękami.

    Znałem raz murzynkę w Rio,
    Co w miłości była śmiała,
    Nie uwierzysz daję słowo,
    Całkiem w poprzek miała.

    Kolumb odkrył Amerykę,
    Kiedy ścigał się z Halikiem,
    Indianie się zarzekali,
    Że pierwszy był Halik.

    O wyprawie wokół globu,
    Też fałszywe są pogłoski,
    Pierwszy żaden tam Magellan,
    Tylko Baranowski.

    Nelson, angielski Admirał,
    Strzeliłby se w łeb i kwita,
    Gdyby wiedział co dokonał,
    Kloss, zwykły Kapitan.

    Żyła w Gdańsku cnotka Zocha,
    Z każdym chciałaby się kochać,
    Lecz stalową cnotę miała,
    Rzewnie więc płakała.

    Zośka dzięki swym przymiotom,
    Podpuszczalska była wielce,
    Wielu więc miało złamane,
    Niekoniecznie serce.

    Larsen choć był harpunnikiem,
    Nie mógł Zośce przebić cnoty,
    Chociaż raz rzutem harpuna,
    Przebił trzy U-Booty.

    Grant Kapitan z żoną pływał,
    Nie dopatrzył raz załogi,
    Odtąd ma bachorów kupę,
    A na głowie rogi.

    Słuchaj rady młody majtku,
    Strzeż się dziewcząt w Yokohamie,
    Tam są gejsze takie szybkie,
    Zgwałcą nim ci stanie.

    Gdy Kapitan zachorował,
    Zrobiono mu lewatywę,
    Wlano w niego galon wody,
    Przez prezerwatywę.

    Może biedak by wyzdrowiał,
    Bo kuracja pierwsza klasa,
    Ale kondom był dziurawy,
    Dostał adidasa.

    Kiedy Bosman trypra złapał,
    Obciął sobie własnym nożem,
    A gdy rzucił go za burtę,
    To wezbrało morze.

    Mały John z Krzywym Pyskiem,
    Na „Darze Pomorza” pływał,
    A że krzywy miał interes,
    Pysk se obsikiwał.

    Znałem raz zwykłego majtka
    Co uwielbiał wodne sporty,
    Stawiał se na pale foka
    I wychodził z portu.

    Kiedy znudzą ci się szanty
    I żegluga, i Mazury,
    To pierdolnij kapitana
    I uciekaj w góry.

    Powiedziała mi dziewczyna,
    Żeby wodą wódkę popić.
    A ja na to: „Idź do diabła,
    Czy chcesz mnie utopić”.

    Znałem kiedyś pannę sliczną.
    Maszty stawiać uwielbiała,
    Chłopa z łajbą pomyliła,
    Lecz nie żałowała.

    Kumpel nazwać swoją łajbę
    Chciał tytułem jakiejś pieśni,
    Ja mu na to – daj jej imię
    „Morskie opowieści”.

    Pływał raz marynarz, który
    chuja miał jak trzy armaty
    i wytryskiem z tej giwery
    zatapiał fregaty

    Kiedy szliśmy przez Pacyfik
    była wtedy straszna flauta
    wprost na łajbę nam się zjebał
    ruski kosmonauta

    Znałem kiedyś marynarza,
    kochał piwo no i tańce
    jak się odlał to wypełniał
    śluzę na Guziance

    Raz stanąłem w Mikołajkach
    patrzę, a tu z pod „Pagaja”
    wychodzi stary marynarz
    bez lewego jaja

    Do Giżycka dziś płyniemy
    nieźle daje, szóstka wieje
    jak tak dalej dobrze pójdzie
    rozpierdolę keję

    Znałem kiedyś kapitana,
    co zieloną miał papugę,
    która była znaną w świecie
    mistrzynią w minecie

    Żyła raz w Londynie kurwa
    co się zwała Ruda Bronka
    kiedy zaciskała uda
    obcinała członka

    I żadnemu żeglarzowi
    nie udało się jej dosiąść
    bo dostawał opatrunek
    a ona korkociąg

    Aż się znalazł pewien młodzian
    mieszkał podobno w Poczdamie
    i drewnianą swą protezą
    zrobił kuku damie

    W dawnych czasach na okrętach
    żyły kozy tresowane
    co w rzemiośle zastąpiły
    każdą kurtyzanę

    A gdy kozy szły do kotła
    bo czasami tak się zdarza
    to wtedy cała załoga
    jebała kucharza

    Pewien majtek miał papugę
    najsłynniejszą w całym świecie
    no bo była okrętową
    mistrzynią w minecie

    Za usługi tej papugi
    majtek pobierał dolara
    nic dziwnego w długim rejsie
    wzbogacił się zaraz

    A dla kogo za papugę
    była to za duża kwota
    mógł pożyczyć od bosmana
    szczerbatego kota

    Miała baba Mikołajka
    i ciągnęła go za jajka
    raz za jedno, raz za drugie
    potem za to długie

    Znałem raz pewnego majtka
    kto nie wierzy niech się śmieje
    co swym chujem podczas wzwodu
    mógł zastąpić reję

    A ten majtek bestia taka
    w to już uwierzycie chyba
    co wytryskiem własnej spermy
    zabił wieloryba

    A jego kapitan co był
    wielkim sympatykiem sportu
    stawiał foka na swym członku
    i wchodził do portu

    Miała baba Mikołajka
    wciąż ciągnęła go za jajka
    nagle patrzy Mikołajek
    że już nie ma jajek

    Tam na końcu korytarza
    bosman gwałcił marynarza
    czy go zgwałcił, czy nie zgwałcił
    otwór mu zniekształcił

    Znałem raz pewnego majtka
    co miał oczy jak dwie cipy
    złapał syfa w środku morza
    w dodatku od kipy

    A w połowie tego rejsu
    majtek ów popełnił gafę
    i z grotmasztu wpadł do wody
    jajami na rafę

    Hej, od zachodu wieje
    hej, od zachodu wieje
    hej, od zachodu wieje
    rozjebało keję

    Kiedy szliśmy przez Pacyfik
    wiatr pozrywał wszystkie wanty
    przytuliłem się do klopa
    i śpiewałem szanty

    Znałem raz pewnego majtka
    nazywaliśmy go Pszczółka
    jebał wszystko prócz zegarka
    chyba, że z kukułką

    Kiedy ci na rejsie smutno
    chcesz rozerwać się troszeczkę
    wsadź se granat między nogi
    wyciągnij zawleczkę

    Pewien majtek miał dwie nogi
    co się nie trzymały kupy
    bo przed laty zbił majątek
    na dawaniu dupy

    Żadna kurwa, żadna dziwka
    nie zastąpi kufla piwka
    kto nie wierzy niech spróbuje
    jak piwko smakuje

    Była raz w Londynie kurwa
    tak w rzemiośle wyrobiona
    co w dwie doby obskoczyła
    eskadrę Nelsona

    Pływał raz po morzu kucharz
    w rękach praktyk był onana
    a załoga się dziwiła
    skąd w kawie śmietana

    Pływał raz marynarz który
    jak nie jebał przez rok cały
    to wytryskiem własnej spermy
    zabił wieloryba

    Hej wiatr nam w dupę wieje
    hej wiatr nam w dupę wieje
    jeśli zaraz nie przestanie
    rozjebiemy keję

    Hej ho butelka piwa
    w czas burzy jest osłodą
    pijmy więc dużo piwa
    z tą brzozową wodą

    Pływał raz marynarz który
    myślał, że go dupa boli
    patrzy, a tu sam kapitan
    w koi go pierdoli

    Płynie sobie rower wodny
    płynie sobie rower wodny
    jak w niego przypierdolimy
    to będzie podwodny

    Pij bracie, pij na zdrowie
    Jutro Ci się humor przyda
    Spirytus Ci nie zaszkodzi
    Sztorm idzie – wyrzygasz

  6. Ja to gram tak: A bicie to: dół dół góra dół dół góra (w szybkim tempie)
    a a
    Kiedy rum zaszumi w głowie,
    G G
    Cały świat nabiera treści,
    a C
    Wtedy chętniej słucha człowiek
    G a
    Morskich opowieści.

  7. Jak dla mnie bicie dół dół góra dół dół góra dół, bardzo proste i da się do niego śpiewać :) końcówkę biciem dół góra dół dół

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>