Trudne początki

Zaczynając grać na gitarę musisz mieć świadomość tego, że nie jest to prosty instrument. Nie dość, że mamy sześć strun, to jeszcze kilkanaście progów, niezliczoną liczbę bić, setki chwytów, a na dodatek jeszcze wciąż bolące opuszki palców. Jak przezwyciężyć wszystkie te przeciwności? Przede wszystkim nie porywaj się z motyką na słońce. Z chwilą, gdy w Twoje ręce po raz pierwszy wpadnie gitara nie dostaniesz olśnienia i nie zagrasz jak Carlos Santana.

Do mistrzostwa wiedzie daleka droga, ale uwierzcie mi warto choćby spróbować ją podążyć. Gram na gitarze od bardzo niedawna, ale już zdołałem się przekonać jak dużą satysfakcję sprawia opanowanie czegoś, co jeszcze kilka, czy kilkanaście dni wydawało się niemożliwym. Nauka gry na gitarze to nieustanna walka z własnym brakiem umiejętności, walka, w której wcale nie jesteśmy skazani na porażkę.

Masz pytania? Zajrzyj na forum!

Gitarowe Koszulki

161 myśli na temat “Trudne początki”

  1. Hej jestem w kropce, kto wie niech odpisze plis.Mam gitare ,ale komletnie nie umiem na niej grać dam podpowiedz to malwa strasznie trudno mi opanować bicia i akordy gram od kilku dni nie powiem ,że nie umiem grać ,bo coś tam brzdąkam na gitarze akustycznej,lecz to też nie arcy-granie.Moja przyjaciółka ma akustyczną gitre.Strasznie chcę się nauczyć grać chodzby na malwie ,bo nie mam kasy na inną,a porzyczać też nie chcę.POMOCY!!!Moij rodzice myślą ,że ja umiem grać wyjechali na mieiąc do jakiegoś hotelu czy coś,a po powrocie chcą abym im coś zagrała!!!BŁAGAM POMOCY!!!

  2. Chryste, wrzuć na luz dziewczyno. Po pierwsze po kilku dniach to ty sobie możesz co najwyżej bąble sobie porobić na paluszkach, poza tym skoro grać nie umiesz to powiedz rodzicom, że nie umiesz i nie zagrasz i koniec balu. A po trzecie to zacznij od tego co tu napisałaś, przeczytaj trzy razy, zastanów się, a potem dopiero napisz co ci nie idzie. Koniec, dziękuje dobranoc

  3. Nie mam gitary ale chce tylko nie wiem czy naucze sie nie bede jezdzila do szkoly muzycznej bo to pieniadze dojazd i wgl moja kolezanka z klasy gra i jezdzi do szkoly muzycznej i nie umie grac a moja kolezanka z choru tez gra i sama sie nauczyla i swietnie gra :d

  4. Hej wszystkim. Od niedawna gram na gitarze, zapisalam sie na kilka prywatnych lekcji. Jestem na początku drogi, ale szybko sie poddaje. Ciezko mi pogodzic sie z tym, ze nic mi nie wychodzi, nie potrafię porzadnie zagrac najprostszego akordu, przy tym bardzo mi na tym zalezy, bo kocham muzyke, uwielbiam spiewac… I co mam poradzic? Moze po prostu nie jestem do tego stworzona i nie dla mnie ta droga? Kompletnie nie wiem… Co myslicie? Jak Wy sobie radziliscie z trudnosciami i czy mieliscie jakies patenty na to, by zlapac chwyt bez „skrzypienia” ?

  5. Witam.
    Gram od 4 dni na gitarze klasycznej i… i nie wiem czy mi dobrze idzie :/
    Potrafię nastroić gitarę, potrafię złapać akordy a, A, e, E, d, D, C, g, G, f, F… i juź :/
    Pierwsze 7 akordów łapę w miarę szybko, bez patrzenia na gryf. Z resztą mam „lekkie” kłopoty :/ Mam spore problemy z biciem i z rytmem… ale podobno to normalne na początku. Heh…
    No i teraz moje pytania…
    1. Czy wy też macie problemy z płynnym przejścem z akordu np. E na C??? Mi się okropnie palce mylą :/
    2. Czy to normalne że nie potrafię grać kostką?
    3. Wam też ciężko złapać F lub f? Nie mogę pożądnie docisnąć strun I progu :/
    4. Mam duże postępy?

    Z góry dziękuje za odpowiedź.

    Pozdrawiam
    MG

  6. 1. Na początku każdy ma. Jedyne co musisz robić to dużo ćwiczyć
    2. Na gitarze klasycznej nie gra się kostką. Chociaż na akustyku miałbyś te same trudności. No na początku dosyć normalne. Ale warto ćwiczyć również prawą rękę, równie często co lewą.
    3. Tak jak wyżej – ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć! Po pierwsze – stawiaj na precyzję i technikę, nie na siłę.
    4. Ciężko to ocenić nie widząc jak grasz na żywo :)

  7. ja też nie gram długa, raptem kilka miesięcy,i może nie zapierdzielam jak Slash, no ale coś mi wychodzi. uczyc musiałem się sam, bo wszyscy mnie olewali i mysleli że nie dam rady się nauczyć grac, ale powiem jedno. Jak ktoś się uczy, to nie jest wazne z kim gra, na czym gra itp. bo mozna nauczyć się grać samemu i z największym badziewiem. Najwazniejsza jest sama chec i motywacja. robia sie bable na palcach, poczekaj kilka dni i znowu zacznij brzdekac, aż wkońcu po pewnym czasie zacznie co to wychodzic. Tak więc CHĘCI, CHECI, CHECI. Pozdrawiam.
    a jakby ktos chciał wizualnie jakies lekcje, prosze cąła playlista:
    https://www.youtube.com/watch?v=V47AsxZR1qk&list=PL8UiZe8l-lpffsZ6MfjwSLT1Kik1S-ukr

  8. PS
    Link nie działa bezpośrednio. Trzeba go skopiować i wkleić na górę 😉

  9. Powiem wam,że ja uczę się samodzielnie i potrafię podstawowe chwyty i kilka tych trudniejszych.Uczę się sama grać od ok. roku. I jeśli chodzi o grę taką idealną to trzeba na początek nauczyć się podstaw.Np. uczcie się kilka chwytów w tym samym czasie to NIC wam nie wyjdzie.Wszystko będzie się wam mylić.W jeden dzień spokojnie nauczycie się jednego chwytu.A potem jak nauczycie się np. C i E w dwa dni to podczas tego drugiego dodajcie sobie C,zapamiętacie to wszystko spokojnie :)

  10. Schodząca skóra… tego się najbardziej obawiam. Ale jak to mówią: co nas nie zabije, to nas wzmocni.
    1. Najważniejsze to nie porywać się z motyką na słońce. Jak ktoś, kto nigdy w życiu nie miał gitary w rękach, katuje się wielogodzinnymi treningami, to może się zniechęcić, bo jego mózg mówi: „człowieku, co ty wyprawiasz, zostaw to narzędzie tortur w cholerę”. Lepiej ćwiczyć krócej a częściej.
    2. Bardziej narażona na obdarcie ze skóry jest ręka „szarpiąca”. Ręka chwytająca jest narażona tylko na niewielkie blizny.
    3. J. W. Co nas nie zabije, to nas wzmocni. Skóra może się zedrzeć, ale wszystkie tkanki z wyjątkiem nerwowej mają zdolność regeneracji. Z czasem skóra na palcach odrasta grubsza, twardsza i odporniejsza na zdzieranie. Po paru tygodniach już nie będzie tak boleć.
    4. Wielu zadaje pytanie: lepiej grać kostką czy palcami? Gra kostką minimalizuje ryzyko poranienia ręki, ale może wypaść. Z kolei grając palcami przy niefortunnym uderzeniu w struny można:
    A. Zwichnąć palec
    B. (Znacznie mniej przyjemne) zedrzeć paznokcie (wtedy jest masakra, boli jak czart (naderwany paznokieć boli a co dopiero zdarty), leje się krew i ogólnie jest nieprzyjemnie)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>